Jak zrobić mydlane bomby!  czyli mydło na sznurku, do powieszenia pod prysznicem.
Parę dni temu, zupełnie przez przypadek wyszło mi fajne mydełko. Mydło powstało jako efekt ratowania nieprzemyślanej receptury na inne mydło. Wszystko może i by się udało ale czas i proporcje nie te, ale o tym za chwilę.
W pierwotnym zamyśle chciałam zrobić z jednej bazy dwa rodzaje mydła😋 Wiecie tak żeby było szybciej, dwie pieczenie przy jednym ogniu itp itd…
Jedno mydło miało być różane drugie z niebieską glinką (która swoją drogą wcale nie jest niebieska). To pierwsze ponieważ mniej skomplikowane i szybciej zrobione wyszło bardzo dobrze z drugim natomiast pojawił się problem.
Problem wynikał z dwóch powodów:
Po pierwsze zapomniałam, że baardzo mała zawartość wody, która miała niwelować miękkość mydła z oliwy z oliwek (70%) przyspieszyła saponifikację, co podniosło temperaturę.
Dwa olejek fiołkowy dodany przy tak wysokiej temperaturze jeszcze bardziej ją podgrzał co w efekcie w ciągu 10 minut dało twardą aczkolwiek plastyczna masę, która na szybko upakowana do płaskich muffinkowych foremek wyglądała niespecjalnie a ilość dziur powietrzych była ogromna.
Świadomość, że będę miała 15 mydełek z którymi nigdzie (oprócz swojej łazienki) za bardzo się nie pokarzę zmusiły mnie do pomysłowości.
Były dwie opcję:

  1. wrzucić z powrotem do garnka dolać wody i blendować.
  2. ratować na drugi dzień przetapiając zupełnie twarde już mydło.

Żadna z tych opcji mi się nie uśmiechała, a że masa była jak plastelina to wpadłam na pomysł, żeby spróbować zrobić kulki. Okazało się, że jak najbardziej jest to możliwe. Zwerbowałam więc na szybko męża do przygotowania sznurków a ja kręciłam kulki. W trakcie dodałam niebieską mikke bo kolor glinki plus oliwy z oliwek wyszedł jak dla mnie paskudny 🙂 a tak wygląda ładnie marmurkowo.
Na drugi dzień mydło już całkiem stwardniało co przy 70% oliwy z oliwek jest rzadkością. Pozostało tylko przepłukać sznurki, które upaćkały się w trakcie kręcenia i mydło było gotowe. Podejrzewam, że dojrzeje też znacznie szybciej z racji małej ilości wody.
wp-1487374581728.jpeg
 

składniki:

  1. oliwa z oliwek vergin 25% 250g
  2. oliwa z oliwek pomace 45% 450g
  3. olej kokosowy 30% 300g
  4. NaOH  140g
  5. H2O  170g (17% masy olejów)
  6. olejek fiołkowy
  7. TiO2, niebieska mikka
  8. 1ł glinki niebieskiej
  9. sznurek

wykonanie:

  • odmierzamy składniki,
  • mieszamy NaOH z woda (zachowując wszelkie środki ostrożności), pozostawiamy w zimnym miejscu do ochłodzenia
  • rozpuszczamy olej kokosowy, dodajemy oliwę,
  • gdy ług i oleje osiągną poniżej 50*C – mieszamy
  • przelewamy ług do olejów i blendujemy (dość szybko zacznie gęstnieć)
  • dodajemy TiO2, krótko blendujemy,
  • dodajemy rozpuszczoną w wodzie glinkę, mieszamy blenderem
  • dodajemy olejek, mieszamy szpatułką
  • dodajemy rozpuszczoną mikkę – wymieszać lekko szpatułką
  • najlepiej wylać do małych muffinkowych foremek, żeby mieć odmierzone porcję.
  • po chwili sprawdzamy palcem (rękawiczki lateksowe konieczne) gdy masa będzie plastyczna i taka, żeby Was nie poparzyć, możecie spróbować wyjąć jedną i uformować w kulkę *.Od razu do środka wkładamy sznurek, doświadczenie z wyrabianiem knedli ze śliwkami bardzo przydatne :).
  • uformowane kulki odkładamy na papier do pieczenia, ewentualnie spryskujemy alkoholem i kładziemy w ciepłe miejsce.
  • na drugi dzień czyścimy sznurki pod bieżącą wodą i gotowe

*masa powinna być na tyle utwardzona żeby po wyjęciu trzymać kształt foremki
 

 
wp-1487374540453.jpeg
Pozdrawiam
Gosia z Bobrowej Mydlarni