Dzisiaj wyciągnęłam z foremki (po ok 12 godzinach) mydło z mlekiem kozim i glinką czerwoną i niestety jak się okazało wyszło bardzo twarde. Już przy pierwszej próbie krojenia końcówka mydła rozpadła się na trzy części, następna próba wykonana w połowie mydła dała podobny efekt – mydło kruszy się, łamie i nie da się w ogóle pokroić.
Czy u Was tez kiedyś tak się stało bo u mnie od jakichś dwóch miesięcy to już 3 takie mydło i zaczęłam się poważnie zastanawiać o co chodzi i skąd ten efekt??
KRUSZENIE I ŁAMANIE 
Przestudiowałam moje przepisy, parę stron internetowych i doszłam do paru wniosków które niekoniecznie są optymistyczne ale pokazują co może wpływać na ten efekt końcowy.
Najpierw jednak co nieco o moich nieudanych mydłach. Dwa z nich były z mlekiem kozim, jedno z dodatkowym kakaem, drugie z glinką, natomiast trzecie ze zmniejszoną ilością wody, solą i mikką (bez mleka:):
mydło z mlekiem i kakaem:

  • 40% kokos, oliwa pomace i olej ryżowy po 30% (40% : 60%)
  • temperatura zmieszania 35*C
  • 2Ł soli, 1Ł TiO2, 2Ł kakao
  • olejek cynamonowy

mydło z mlekiem i glinką:

  • kokos 25%, smalec 45%, słonecznik 25%, rycyna 5% (70% : 30%)
  • temperatura zmieszania ok 55*C
  • 3ł glinki czerwonej do połowy

mydło uniwersalne z solą, 30% wody:

  • kokos 30%, smalec 30%, ryżowy 20%, pestki winogron 20% (60% : 40%)
  • temperatura zmieszania ok 50*C
  • 1,5Ł soli, 1ł TiO2, 1 i 1/2 łyżeczki błękitnej mikki
  • olejek kokosowy (bardzo przyspieszył gęstrenienie)

Moje obserwacje:
Po pierwsze w mydle z glinką i mlekiem kozim stosunek tłuszczów stałych do płynnych wynosił 70% do 30% co samo w sobie daje twarde mydło do tego czerwona glinka, która też podobno utwardza mydło mogło spowodować nadmierną twardość.
Natomiast pojawia się pytanie dlaczego warstwa bez glinki też się kruszy?
Po drugie w mydle z kakaem pojawia się sól, dwutlenek tytanu i do połowy jeszcze kakao które też utwardzają mydło, do tego bardzo niska temperatura.
Po trzecie w mydle uniwersalnym mniejsza ilość wody (też daje twardszą kostkę), 60% tłuszczów stałych, i tak samo sól i dwutlenek tytanu, plus olejek cynamonowy który przyspieszył gęstnienie.
Co z tego wynika i co może powodować kruszenie się mydła?

  1. za duża ilość tłuszczów stałych,
  2. dodatki utwardzające mydło tzn: sól, dwutlenek tytanu, glinki, mleczan sodu
  3. za dużo suchych składników bez dodatkowej wody  (np: kakao, zmielone płatki owsiane, węgiel aktywny )
  4. olejki eteryczne,
  5. zmniejszona ilość wody,
  6. za niska temperatura mieszanki,
  7. za wysoka temperatura w pierwszych 24H,
  8. za małe przetłuszczenie,
  9. za dużo NaOH,

Tak naprawdę nie wiem sama co do tego doprowadza, bo w praktyce robiłam wiele mydeł które miały cechy z tej listy, chociażby 100% mydło kokosowe i wyszło bdb.
Więc według mnie trzeba połączyć parę elementów z tej listy i wtedy jest duże prawdopodobieństwo, że mydło będzie się kruszyć.
Mając to wszystko na uwadze dzisiaj zrobiłam drugą próbę mydła z mlekiem i glinką. Tym razem tłuszcze stałe do płynnych stanowiły 50%:50%, temperatura zmieszania ługu z olejami trochę ponad 40*C i zmniejszyłam ilość  glinki do 1 łyżeczki. Resztę  pozostawiłam bez zmian i jutro rano zobaczę jak wygląda to mydło, czy też się kruszy i może coś więcej będę mogła powiedzieć na ten temat.
imag1578
Minęły już  dwa tygodnie od zrobienia drugiej próby.
Na zdjęciu poniżej widać mydło które diametralnie różni się od pierwszego – kruchego i łamliwego. Te mydło jest dość miękkie nawet po tych 2 tygodniach leżakowania i jakby bardziej żelowe. Nie wiem w czym tkwi przyczyna tak dużej różnicy. Na pewno mniej olejów stałych dało bardziej miękkie mydło, mniej glinki również. Natomiast jeśli tylko to jest przyczyną to niewielkie wydawałoby się zmiany w recepturze bardzo zmieniają efekt końcowy.
  
OLYMPUS DIGITAL CAMERA
 
pozdrawiam
MB

Dodaj komentarz